Autor: Lizzy

Słońce, piasek i tajemnice

Posiadanie własnego domu nad morzem to marzenie wielu osób. Malownicze widoki, spokój, cisza przeplatająca się z szumem fal i krzykiem mew – to wszystko tworzy razem sielankowy i wręcz idylliczny klimat, w którym chciałoby się przebywać znacznie dłużej niż tylko w trakcie letniego urlopu. Okazuje się jednak, że nie każdy dom zlokalizowany w takim miejscu cieszy się zainteresowaniem potencjalnych nabywców. Bardzo dobrze przekonała się o tym Matylda Radwan, główna bohaterka książki pod tytułem „Lato wśród wydm” autorstwa Agnieszki Krawczyk.

Metamorfoza

Kobieta zostaje poproszona przez swoją przyjaciółkę, Justynę, o przygotowanie domu na sprzedaż. W obecnym stanie nie przyciąga on klientów, a Matylda, zajmująca się aranżacją wnętrz, wraz ze swoim zmysłem artystycznym i znakomitym poczuciem estetyki wydaje się być idealną osobą do tego zadania. Matylda podejmuje wyzwanie i rozpoczyna szereg starań mających na celu dokonanie wizualnej przemiany domku tak, by nabrał uroku i charakteru, a tym samym stał się atrakcyjny w oczach nabywców.

Na miejscu kobieta poznaje interesujących i skorych do pomocy ludzi. Jest wśród nich student, który z zaangażowaniem pomaga jej w pracy, archeolog morski o imieniu Łukasz, wesoła rodzina Orontowiczów i nieco tajemnicza Aleksandra oraz jej nieprzystępny dziadek. Kobieta odnajduje inspiracje w rozmaitych i jedynych w swoim rodzaju miejscach, takich jak chociażby miejscowa herbaciarnia, czy latarnia morska. Barwne krajobrazy nadbałtyckiego miasteczka oczarowują i sprawiają, że różne rzeczy zaczyna postrzegać się z innej perspektywy.

Drugie dno

Morze, piasek i promienie słońca nie zawsze są jednak receptą na szczęście. Również miejsce takie jak to staje się świadkiem ludzkich dramatów, braku porozumienia, strat oraz trudnej walki z samym sobą. Wraz z upływem czasu Matylda coraz lepiej poznaje otaczających ją ludzi, a co za tym idzie, także ich problemy. Czas spędzony przez nią w Dębkach zaczyna nabierać głębszego wymiaru i przypominać emocjonalną podróż. Czy sprosta wyzwaniu przeprowadzenia metamorfozy domu? I czy ta podróż pomoże jej dowiedzieć się również czegoś o sobie samej?

„Lato wśród wydm” to pierwszy tom z cyklu książek noszącego tytuł „Przylądek wichrów”. Agnieszka Krawczyk, autorka, to popularna polska pisarka, absolwentka polonistyki, była dziennikarka i redaktorka. Specjalizuje się w literaturze obyczajowej. Wśród wydanych przez nią książek znajdują się między innymi: „Dolina mgieł i róż”, „Dobre uczynki”, „Jezioro szczęścia” czy „Kamienica pod szczęśliwą gwiazdą”.

 

Przerażające przeczucia

Wakacje w 1939 roku miały w Polsce szczególny wymiar. Mimo nadchodzących niepokojących wieści ludzie starali się normalnie żyć. Nie chcieli podporządkować się złym wizjom i strachowi, który zaczynał ich paraliżować. Mieli plany i marzenia. Chcieli wypocząć i nabrać sił na kolejny, pełen pracy i obowiązków rok. W książce Anny Lisieckiej Wakacje 1939 możemy się przyjrzeć życiu i przygodom znanych osobistości tamtych czasów, które mimo zatrważających przeczuć pragnęły wyjechać do znanych kurortów, zregenerować się i spotkać z innymi ważnymi postaciami.

Niezwykłe osobowości

Pierwsza połowa XX wieku obfitowała w nietuzinkowe osobowości, które zaskakiwały własnym talentem, błyskotliwością i obyczajami. Środowisko artystyczne kwitło i żyło własnym życiem. Aktorzy, pisarze i piosenkarze regularnie spędzali wspólnie czas, plotkowali, rozmyślali i bawili się. Podobnie było w lecie 1939 roku, ostatnich miesiącach, które poprzedzały czasy horroru i terroru w Polsce. Dzięki wyjątkowej powieści Anny Lisieckiej Wakacje 1939 mamy możliwość zagłębić się w tamtejszy świat. Przyglądamy się zachowaniom, zwyczajom i troskom, które towarzyszyły ludziom będącym dla nas jedynie legendą i mglistym wspomnieniem. To osobowości pełne pasji, charyzmy i marzeń, które musiał stawić czoło zastanej rzeczywistości, pełnej okrucieństw i upodlenia. Jedno jest pewne – już żaden urlop nie będzie taki, jak wtedy. Przysłonią go przeżycia, traumy i kryzys światopoglądowy. Każda z opisanych osób inaczej odniesie się do świata, w którym wojna i okupacja będą dyktowały warunki. Jedni wyemigrują, drudzy pozostaną w kraju. Jak potoczyło się życie ludzi, których nazwiska wciąż pamiętamy i podziwiamy?

Książka dla Ciebie

Wakacje 1939 Anny Lisieckiej to książka wyjątkowa i warta uwagi. Nie jest to powieść lekka, którą mamy ochotę czytać podczas urlopu lub leniwego wieczoru. Prędzej jest to dokument dawnych czasów, w których ludzie musieli ustosunkować się do rzeczywistości, która przeraziła każdego z nich. Czytając tę książkę warto się zastanowić, jak wielkim darem jest fakt, że żadne Totalitaryzmy i szaleńcy nie przerywają naszego życia, marzeń i planów w imię własnych i przerażających idei. Możemy żyć wedle własnych wymagań. Jesteśmy szczęśliwi, niepodporządkowani systemowi, eksperymentom i torturom. Warto sięgnąć po Wakacje 1939 i wejść do świata Wierzyńskich, Wojciecha Kossaka, Magdaleny Samozwaniec, Brunona Schulza, czy Zofii Nałkowskiej. Te wielkie osobowości przestaną stanowić dla nas niedościgniony wzór i tajemnicze autorytety, a staną się zwykłymi i prostymi ludźmi, podobnymi do nas, którzy musieli znaleźć swoje miejsce w zdominowanym przez Totalitaryzmy świecie.

Matczyna miłość wystawiona na próbę

Mario Escobar inaczej spojrzał na historię, na obóz zagłady. Historia obozów koncentracyjnych dla Romów stanowi kolejny fragment haniebnej historii XX wieku. „Kołysanka z Auschwitz” to prawdziwa historia Helene Hennemann, Niemki, która dobrowolnie poszła do obozu koncentracyjnego działającego w Auschwitz-Birkenau oraz jej rodziny, której nie chciała opuścić.

Moment, który zmienił życie rodziny

Pewien poranek rodziny Hennemann w 1943 roku rozpoczął się od wizyty dwóch SS-manów. Kiedy oznajmili oni, że mąż Helene, Rom z pochodzenia oraz piątka ich dzieci mają zostać zabrani do obozu koncentracyjnego, Helene nie wahała się ani minuty. Nie mogła zostawić męża, a zwłaszcza dzieci w tej makabrycznej sytuacji. Sumienie nie pozwalało jej zostać, postanowiła udać się z nimi i spróbować otoczyć ich opieką. Kiedy w romskim obozie śmierci rodzina została rozdzielona, Helene na własne oczy zobaczyła z czym musieli mierzyć się więźniowie każdego kolejnego dnia. Wszechobecny smród i brud, do tego brak jedzenia i czystej wody to był tylko wierzchołek okrucieństwa w stosunku do Romów w Auschwitz-Birkenau.

Nadzieja na lepsze jutro

Złudną wyspą nadziei na lepsze jutro okazało się przedszkole na terenie obozu, które zostało powierzone Helene, pielęgniarce z wykształcenia. Rozkaz stworzenia przedszkola dla wszystkich dzieci pochodził od dr Mengele, zwanego w obozie Aniołem Śmierci. Początkowo o tajemniczych badaniach Mengele w laboratorium mało kto wiedział, jednak z czasem nie było tajemnicą, że jego poczynania mało mają wspólnego z badaniami, a znacznie więcej z torturowaniem dzieci, zwłaszcza bliźniaków… W momencie kiedy przedszkole zostało utworzone, dzieci otrzymały namiastkę poprzedniego, normalnego życia. Oczywiście tylko kiedy w nim przebywały. Ciepłe mleko, zabawki, kolory, ciepło, coś czego nie było poza ścianami przedszkola, odrywały je na chwilę od okrutnej rzeczywistości obozu koncentracyjnego, miejsca w którym nie powinno być nikogo, a dzieci zwłaszcza.

Czy ludzkość uczy się na błędach?

Poświęcenie, na które zdobyła się Helene, matka pięciorga dzieci budziło wielkie zainteresowanie i zdziwienie wśród pozostałych więźniów. Mając na uwadze, że jest to prawdziwa historia, nieznacznie zmieniona na potrzebę fabuły i jej zakończenia, ciężko pojąć, że takie sytuacje naprawdę miały miejsce. Pochodzenie decydowało o życiu i śmierci, a decyzje podejmowane w obliczu wojny definiowały na nowo pojęcie człowieczeństwa. Romowie to oprócz Żydów i Polaków, największa grupa ludzi zesłanych do obozów śmierci. Mario Escobar w swojej „Kołysance z Auschwitz” zwrócił uwagę na ten wątek historii, a dzięki tej książce czytelnicy otrzymali szansę zgłębienia mało znanej części historii obozu w Auschwitz-Birkenau.

 

Kopiowanie treści serwisu zabronione © 2019 Książka moją bronią